[Refren]
Hajs jest pod reką, co dzień chcę więcej
Znów flex robię betą, mam siano w kopercie
[Zwrotka 1]
Jestem majstrem wersów jak Filip S., (mam) sto powodów, by wbić się w main
Z takim polotem jak Elon wystrzelę rakietę i jebnie w wyznaczony cel
Robię to któryś już z kolei dzień, lecę do bitu jak po LSD
A twoja muzyka nie sięga do kolan mi, więc może zamknij się
[Przejście]
Gapi się cały tłum, jak słyszy mój kolejny track
Wiem, że dobrze idzie to w chuj, gdy napierdala w aucie bass
Znów po mieście robimy wruum, zawsze daję do dechy gaz
Nie słyszę twoich brudnych słów, jak masz problem, to kiss my ass, ej
[Refren]
Hajs jest pod reką, co dzień chcę więcej
Znów flex robię bеtą, mam siano w kopercie
[Zwrotka 2]
Zawsze na mniе najmniejszy kurs, największy pewniak polskiej rapgry
Jadę i rozpędzam furę do stu, a zamiast świateł oświetlają mi gwiazdy
Zawsze wykładałem karty na stół, nie dla mnie złoto, ja liczę dolary
Ja byłem i jestem jebanym raperem, i zostanę ostatnim pionkiem na planszy
[Przejście]
Zostawiłem zło gdzieś daleko za plecami
I pierdolę wszystkich, co wciąż za nimi tam się śmiali
Dzisiaj robią mi za tło, drugoplanowi w oddali
Mów mi, kurwa, listonosz, bo się bawię kopertami (tami)
[Refren]
Hajs jest pod reką, co dzień chcę więcej
Znów flex robię betą, mam siano w kopercie
Hajs jest pod reką, co dzień chcę więcej
Znów flex robię betą, mam siano w kopercie