Released on September 6, 2025

Thumbnail

[Refren: Cheatz]

Tankuję benzynę dzisiaj już czwarty raz

Gapię ci się na tyłek, na tyle chyba mnie znasz

Spaliłem komplet szybciej niż mój cały grass

Wiem, masz mnie za idiotę, bo zakurwiam cały czas

Powiedz, jak inaczej sobie poradzić z tym całym gównem

Dzisiaj po raz pierwszy na przodzie widziałem trójkę

Krążę tak jak świr po mieście wtedy, kiedy uśniesz

Inaczej już nie umiem


[Zwrotka: batoreq]

Walczę z demonami już chyba dwusetny raz

Zapijam dwusetkami cały pojebany świat

I nie wiem czy mnie znasz, czy rozumiesz mój stan

Czy będziesz chciała spalić ze mną wszystko, zabić czas

I znowu czekam aż się potkniesz, choć nie chcę tego widzieć

Czekam na dzwonek w iPhonie, choć nie chciałbym go słyszeć

Dalej czekam na twój oddech, choć nie chciałbym go czuć

Chyba mi wszystko jedno, wypierdalaj albo wróć

Sam dla siebie jak wróg

Nie wiem czy wolałbym ciszę, czy krzyczeć jak tłum

Widzę, że czujesz ból

Wypalam się coraz szybciej, bo czuję to samo w chuj

A ty znowu nie odpiszesz jak potrzebuję uwagi

I wolisz dawać w szyję, gdy chcę na niej zrobić ślady

Jak myślę, co mam zrobić, widzę tylko puste kartki

I moje zaspane oczy, dziś je zamknę raz ostatni


[Refren: Cheatz]

Tankuję benzynę dzisiaj już czwarty raz

Gapię ci się na tyłek, na tyle chyba mnie znasz

Spaliłem komplet szybciej niż mój cały grass

Wiem, masz mnie za idiotę, bo zakurwiam cały czas

Powiedz, jak inaczej sobie poradzić z tym całym gównem

Dzisiaj po raz pierwszy na przodzie widziałem trójkę

Krążę tak jak świr po mieście wtedy, kiedy uśniesz

Inaczej już nie umiem