[Refren]
Chyba najlepiej się czuję sam
Mimo, że mam bliskich dookoła
Było ciężko, ale dalej gram
Idę dalej, bo obrana droga
Mówię dalej, nie brak słów
Nie zliczę ile miałem prób
A się dalej nie poddaję
Świadomie wybieram zło
Mówię to nie tylko głos
Tone emocji też daje
[Zwrotka 1]
Niepotrzebna przerwa
Nie mam czasu stać choć chwilę
Wiem, znam się na mękach
Ale to nie one definiują po co żyję
Wiesz, że dalej gonię moje cele na mocy słowa
Moi bliscy wiedzą dobrze, z czym mają mnie pochować
Boli głowa
Boli jak jesteś na nie
Znów zostajesz sama
Ciąglе zostawiam cię
Kłótnie to już chyba sposób na wolny czas
Czemu uświadam to sobie jak zostaję sam
Wiеm, że nie chcę tego robić sobie żadne z nas
Tylko ty możesz ukoić walkę z moją głową
[Refren]
Chyba najlepiej się czuję sam
Mimo, że mam bliskich dookoła
Było ciężko, ale dalej gram
Idę dalej, bo obrana droga
Mówię dalej, nie brak słów
Nie zliczę ile miałem prób
A się dalej nie poddaję
Świadomie wybieram zło
Mówię to nie tylko głos
Tone emocji też daje
[Zwrotka 2]
Daruj sobie kazania
Bo nie słucham nikogo oprócz mnie
I co chwilę zmieniam zdania
Każdy wokół ma cię za gada
Każdy wokół ma mnie za brata
Prosta sprawa, yeah
Nie zatrzymasz, zapierdalam, yeah
Znów Warszawa, bo jest sprawa, yeah
Znów się chwalisz, że jesteśmy ziomki
Ale prawda taka, że nie znamy się
Fotoradar, jadę dwieście
Mandat przyjmie Ukrainiec
Tak sobie myślę, że są przydatni
Choć szczerze to ich nie lubię, nie
Chyba znowu powiedziałem za dużo
Kłócę się z sobą, dobrze żyję z walutą
Znowu się kłócę z moją suką
Nie wiem co już robić mam, no trudno