Released on June 18, 2026

Thumbnail

[Refren]

Chyba najlepiej się czuję sam

Mimo, że mam bliskich dookoła

Było ciężko, ale dalej gram

Idę dalej, bo obrana droga

Mówię dalej, nie brak słów

Nie zliczę ile miałem prób

A się dalej nie poddaję

Świadomie wybieram zło

Mówię to nie tylko głos

Tone emocji też daje


[Zwrotka 1]

Niepotrzebna przerwa

Nie mam czasu stać choć chwilę

Wiem, znam się na mękach

Ale to nie one definiują po co żyję

Wiesz, że dalej gonię moje cele na mocy słowa

Moi bliscy wiedzą dobrze, z czym mają mnie pochować

Boli głowa

Boli jak jesteś na nie

Znów zostajesz sama

Ciąglе zostawiam cię

Kłótnie to już chyba sposób na wolny czas

Czemu uświadam to sobie jak zostaję sam

Wiеm, że nie chcę tego robić sobie żadne z nas

Tylko ty możesz ukoić walkę z moją głową


[Refren]

Chyba najlepiej się czuję sam

Mimo, że mam bliskich dookoła

Było ciężko, ale dalej gram

Idę dalej, bo obrana droga

Mówię dalej, nie brak słów

Nie zliczę ile miałem prób

A się dalej nie poddaję

Świadomie wybieram zło

Mówię to nie tylko głos

Tone emocji też daje


[Zwrotka 2]

Daruj sobie kazania

Bo nie słucham nikogo oprócz mnie

I co chwilę zmieniam zdania

Każdy wokół ma cię za gada

Każdy wokół ma mnie za brata

Prosta sprawa, yeah

Nie zatrzymasz, zapierdalam, yeah

Znów Warszawa, bo jest sprawa, yeah

Znów się chwalisz, że jesteśmy ziomki

Ale prawda taka, że nie znamy się

Fotoradar, jadę dwieście

Mandat przyjmie Ukrainiec

Tak sobie myślę, że są przydatni

Choć szczerze to ich nie lubię, nie

Chyba znowu powiedziałem za dużo

Kłócę się z sobą, dobrze żyję z walutą

Znowu się kłócę z moją suką

Nie wiem co już robić mam, no trudno