Time Heals

By Barmes, Duckiemon

Released on April 27, 2026

Thumbnail

[Refren: Barmes]

Wlewam ból w kubek, mieszam z leanem myśli

Każda noc bez ciebie troche bardziej mnie gryzie

Mówili “time heals” ale coś tu nie działa

Bo im więcej mam czasu tym bardziej twoja twarz wraca

Jade sam przez miasto — światła jak wspomnienia

Migają tak szybko — nie chcą dać zapomnienia

Miałem mieć cie zawsze — taki był plan

Teraz mam tylko tracki i rozjebany stan


[Zwrotka 1: Barmes, Duckiemon]

Serce na kawałki ale chowam to w melodii

Każdy wers to plaster,; chociaż dalej krwawi w środku

Mówiłaś “nie zranię cie”, no to kurwa co to było?

Bo czuje sie jakbym właśnie przegrał całe życie w jednym ruchu

Telefon w dłoni i czekam aż coś napiszesz

Chociaż wiem na pamięć że to już nie wróci nigdy

Widze twoją twarz w każdej obcej sylwetce

Jakbym był uwięziony w jakimś jebanym replay’u bez końca

Mam demony w głowie, robią mi afterparty

Każda myśl o tobie to kolejny jebany restart

Mówili “na zawsze”, było tylko „na chwile”

Bo zniknęli szybciej niż dym po ostatnim buchu w tej chwili


[Bridge: Barmes]

I próbuje uciec ale nie mam dokąd

Każda droga prowadzi tam gdzie byłaś obok

Mówią “rusz dalej”,; jakby to było proste

Kiedy wszystko co kocham zamieniło się w ghost


[Refren: Barmes]

Wlewam ból w kubek, mieszam z leanem myśli

Każda noc bez ciebie troche bardziej mnie gryzie

Mówili “time heals” ale coś tu nie działa

Bo im więcej mam czasu tym bardziej twoja twarz wraca

Jade sam przez miasto — światła jak wspomnienia

Migają tak szybko — nie chcą dać zapomnienia

Miałem mieć cie zawsze — taki był plan

Teraz mam tylko tracki i rozjebany stan


[Zwrotka 2: Barmes, Duckiemon]

Czwarta rano, puste ulice, tylko ja i myśli

Silnik wyje jak serce kiedy znowu cie widzi

W każdym lustrze twoje oczy — chociaż cie tu nie ma

Jakby cały świat sie zmówił żebyś była wszędzie teraz

Mam w kieszeni twoje “wróce" — ale to już martwe słowa

Jak screenshot starej miłości co nie działa od nowa

Próbuje żyć dalej ale coś mnie ciągle cofa

Jakbym był przypięty do ciebie linką co nie pęka

Nie ufam już słowom tylko patrze na czyny

A twoje czyny mówią że już nie istniejemy

Pisze to o trzeciej, znowu nie moge spać

Bo kiedy zamykam oczy to widze nas


[Przedrefren: Duckiemon]

Może kiedyś przejdzie, może kiedyś nie

Na razie każdy dzień to walka z tym co w głowie jest

I nawet jeśli kiedyś znowu będę sie śmiał

To część mnie zostanie tam gdzie pierwszy raz cie miał


[Refren: Barmes]

Wlewam ból w kubek, mieszam z leanem myśli

Każda noc bez ciebie troche bardziej mnie gryzie

Mówili “time heals” ale coś tu nie działa

Bo im więcej mam czasu tym bardziej twoja twarz wraca

Jade sam przez miasto — światła jak wspomnienia

Migają tak szybko — nie chcą dać zapomnienia

Miałem mieć cie zawsze — taki był plan

Teraz mam tylko tracki i rozjebany stan