Mam.To

By Azja

On Ostatni

Released on July 3, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mam wyjebane jak to nazwiesz

Arogancja, głupota, lekkomyślność naprawdę nieważne

Mam wyjebane tak zwyczajnie

Taki zwyczaj nie, wiem nie fajnie mieć tą jazdę

Świadomy następstw tkwię biernie po uszy w bagnie

Tylko ja znam prawdę w głowie myśl, że się ogarnie

Nie martw się choć jest czym wiem dokładnie

Nie myśleć jest łatwiej

Winę zwalać na ten świat wiem

Niestety jak się załamiesz to lecisz

Zdeptany jak pety słyszysz życiem trza się cieszyć

Duże rzeczy ponoć rodzą się w bólach

Nie zaprzeczysz, pokory uczy ta góra

Która to tura z serii ciosów na fulla

No bo po tylu torturach nie chce zasiąść na trybunach

Sumarum suma, duma wędruje w kieszeń

I przez troturar szuram a świat niech na seke

Odpierdoli się, mam to gdzieś


[Zwrotka 2]

Mam wyjebane w te teorie

Od typów po uszy wplątanych w własne historie

Spokojnie słucham co mają do powiedzenia mi

I pod pozorem troski szukają gdzie szpile wbić

Ty nie zrozumiałem, proszę powtórz

Monotonie przekuć w rozwój bo nie trybisz koniec końców

Wydaje mi się, że do końca ci to zwisa

W sumie masz racje bo wydaje ci się wybacz

Pozwól, że spytam

Od 0 do 10 jak bardzo mnie to dotyka

I gdzie pomyśl ziom masz sekund pięć

Bo twoim świętym prawem jest tu własne zdanie mieć

Mam je gdzieś, muszę nieść swój krzyż na swą Golgotę

Ile razy upadnę, tyle razy się podniosę

Nie stawiam ocen, nie myślę co będzie potem

Stronie od wniosków z plotek i wybacz ale jest ok


[Zwrotka 3]

Masz wyjebane no to spoko

Do momentu w którym niestety wdepnie się zbyt głęboko

No co? łatwiej jest gdybać niż przeżywać ty już sam wiesz

I nie zgrywasz już kozaka no bo czas na starcie

O własnym starcie mógłbyś się rozwodzić w kółko

Bo na pozór twardo stąpasz ale podłoże to próchno

Czuć to czym nasiąknąłeś za młodu

No i w końcu ziomuś zrozum, szukaj przyczyn nie powodów

Znowu coś się zjebało i znowu

Z tropu coś cię zbiło pilnuj kroku

Tu rok po roku w toku kodów jak sudoku

Nipy, pesele i piny, wyciągi, pity, plik sosu

Notuj, zapisuj pomału planuj

Ile brakuję do planu Panu, haruj a nie marudź

I już nie czaruj, prawdzie w oczy spójrz i pędź

Najpierw sprostaj zadaniu byś mógł rzec mam to gdzieś