Released on March 31, 2023

7K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

To chyba koniec, no bo na organach już grają requiem

Patrzę na swoje życie i myślę "kurwa, za czym ja biegłem?"

Za typami, co strugali przyjaciół, ale żaden z nich nim nie jest?

Czy za papierkami, co jak je wydajesz, no to słychać szelest

Za melanżami co nieraz ciągnęły się nawet po trzy dni

Nic z nich nie pamiętam, no może oprócz tego, że było wstyd mi

Za ubraniami co skutecznie skrywały nasze wnętrze

W końcu za saldem konta, no bo liczy się tylko, kto ma większe

Kusiły szybkie wózki i piękne kobiety i drogie hotele

Dopiero teraz zaczynam rozumieć co miał na myśli Kohelet

Małe rzeczy sprawiały, żе nasze życie było coś warte

Cała rеszta to marność i pogoń za wiatrem


[Bridge]

Gdzieś między niebem a piekłem grają mi requiem

Gdzieś między niebem a piekłem grają nam requiem


[Zwrotka 2]

Patrzę jak ostatnie ziarnka piasku zlatują w klepsydrze

Marnowałem czas swój naiwnie myśląc, że go przechytrzę

Wierzyłem w Boga na wypadek gdyby się kiedyś pytali

Ale rany boskie nie każcie mi czytać waszych litanii

To było pewne, że prędzej czy później w końcu padnę martwy

Nie wiem jakie wartości mi przyświecały jak te kandelabry

Spuście mnie na dół, zamknijcie wieko i wrzućcie bambetle

Nie będę się nudził, wszyscy znajomi czekają tam w piekle

Miałem zwariowane życie jakby nakręcił je Almodóvar

I dwie ścieżki kariery - rap albo towar

Z nieba zlatują zastępy, chyba to po mnie

Jak porządnie odeśpię, to jeszcze wrócę ponownie


[Outro]

-Czy wyrzekasz się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby Cię grzech nie opanował?

-Wyrzekam się

-Czy wyrzekasz się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?

-Wyrzekam się