Released on May 22, 2013

Thumbnail

[Verse 1: Arkadio]

Proste – nieraz mam spinkę przed tym co się wydarzy

I w głowie rozkminkę, choć nie widać tego na twarzy

Stres jest normalny i kojarzy go każdy

Niektórych paraliżuje, wykańcza i miażdży

Z kolei kilka procent dostaje śmiechu atak

Inni rozwiązują stres – białko i flacha

Co na dno ich stacza, też niejednego pamiętam

Co przez stres musiał zapomnieć o talentach


[Hook: Arkadio]

Stres – znam go – dopada każdego

Tak już jest – sam ziom – rozkmiń to dlaczego

I pomyśl czy warto jest być takim spiętym

Przecież każdy ma swoje Achillesa pięty


[Verse 2: Arkadio]

A tu chodzi o to, żeby w końcu pojąć tę manię

Brachu! To tylko trema, trzeba podjąć wyzwanie

Ze strachu wyciągnąć tylko korzyści i działać

Lepiej się zbłaźnić, niż całe życie gadać o planach

I tylko o nich… zastanów się nad tą tremą

Jak jesteś przygotowany, to stresu w niej zero

A trema jest normalna, więc rusz swoje dupsko

I zrób co masz zrobić, żeby było tłusto


[Hook: Arkadio]

Stres – znam go – dopada każdego

Tak już jest – sam ziom – rozkmiń to dlaczego

I pomyśl czy warto jest być takim spiętym

Przecież każdy ma swoje Achillesa pięty


[Verse 3: Arkadio]

Wiem, jak idzie się na pierwszy trening boksu

Jesteś sztywny, jakbyś miał zaraz skakać z mostu

Gdzie tu głowa do mostku i trzymana garda

Myślisz, że wszyscy patrzą na Ciebie jak na downa

Straciłeś moc już tuż po rozgrzewce

Chciałbyś być dobrym fighterem, ale jeszcze nie jesteś

Pytasz się czy jest sens, przed kolejnym starciem

Pojawia się stres i jak się w nim odnajdziesz?


[Hook: Arkadio]

Stres – znam go – dopada każdego

Tak już jest – sam ziom – rozkmiń to dlaczego

I pomyśl czy warto jest być takim spiętym

Przecież każdy ma swoje Achillesa pięty