Released on November 29, 2018

Thumbnail

[Hook]

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...


[Refren]

Dobrze że nie mam pieniędzy bo wydałbym wszystko na buchy...

U mnie powoli do przodu, planuje ruchy

I nie miewam pracy rzadko miewam fuchy

Robię sobie rapy, klipy, koncerty, treningi, ciuchy


[Zwrotka 1]

Ludzie żyją jak boty, wyżej czyhają bossy

Bogowie i smoki myślę właśnie o tym i, myślę czy to Ty

Nie chce psuć gdy nie wiem więc milczę

Może pryśnie jak głupoty, i już nigdy i już nigdzie

Uspokaja mnie twój dotyk

Gdy się odzywasz masz rację

Może ja popiszę zwroty, opiszę nasze wakacje

Kolorowy jak motyl

Chociaż pełzłem jak larwa

Odstawiam psychotropy

Patrzę jak tańczy dym z blanta


[Refren]

Dobrze że nie mam pieniędzy bo wydałbym wszystko na buchy...

U mnie powoli do przodu, planuje ruchy

I nie miewam pracy rzadko miewam fuchy

Robię sobie rapy klipy koncerty treningi ciuchy


[Zwrotka 2]

Wyglądasz słodko, tęskniłem sam nie wiem odkąd

Ciepło wiosną, pachniesz noce i dnie, i teraz non stop

Toczymy autko wioską, letni deszcz, ludzie mokną

Tańczące dłonie wystawiasz za okno

Cieszą mnie małe przyjemności jak tańczące dłonie

Odkąd wywalczyłem pokój gdzieś znikły paranoje

Para, para, param się spokojem

Nas dwoje, nas troje...


[Hook]

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...

Dobrze że nie mam pieniędzy... Dobrze że nie mam pieniędzy...


[Refren]

Dobrze że nie mam pieniędzy bo wydałbym wszystko na buchy...

U mnie powoli do przodu, planuje ruchy

I nie miewam pracy rzadko miewam fuchy

Robię sobie rapy, klipy, koncerty, treningi, ciuchy