Released on November 19, 0001

Thumbnail

[Intro]

Nie poddawaj się, musisz ciągle biec


[Zwrotka 1]

Jesteś sprinterem i biegniesz po życie wieczne

Na bieżni masz konkurencję, która nie chce byś wygrał ten bieg

Jesteś snajperem na bramkę podążasz pędem, naprawdę

Obrońcy chcą wściekle faulem zatrzymać szarże, strzel!

Jesteś kolażem, wiraże pokonujesz najżwawiej

Ale po prawej masz podjazd, musisz dać radę, gaz!

Jesteś koszykarzem, masz szansę na czwartą kartę

Ostatnie sekundy trzy by trafić basket za trzy, czas!

Wspinasz się po ścianie skalnej, krawądki marne

A palce zmęczone prawie, na górze nie możesz czekać dłużej, bo spadniesz

Jesteś bokserem i słabniesz, i padniesz, jeśli dostaniesz

Trzymaj wysoko gardę, teraz nacieraj

Jesteś lekarzem na łajbie, chaos, na morzu sztorm

Musisz ogarnąć to zanim zabierze cię na dno

Musisz dać wiarę swoim ludziom, że pokonasz to

I stać odważnie na pokładzie, trzymaj mocno ster


[Refren]


[Zwrotka 2]

Jesteś maratończykiem, przed Tobą duży wysiłek

Trzeba rozłożyć siłę, by wystarczyło w kryzysie

Wyciskasz ciężar na gryfie, sztanga jest cięższa niż zwykle

Nachwytem łapiesz, i dajesz, na pewno wyrwiesz to

Chwytasz tą tyczkę w dłoń

Przed Tobą dziś jest skok, który Ci może dać medal

Być możesz mistrzem, ziom

Płyniesz motylkiem i bijesz rekord życiowy

Musisz utrzymać to tempo, choć bolą ręce i nogi

I wiem, że ciężko to zrobić, wydobyć moc teraz

Ale jeżeli nie ty, to kto ma ten plon zbierać?

To twój ostatni strzał, strzelaj w sam środek

Bo tylko max może dać ci nagrodę i relaks

Jesteś chrześcijaninem, walcz o to

Każdego dnia naprawiaj siebie, innych warto bo

Czeka nasz Pan w niebie, więc podnieś swój krzyż i walcz


[Outro]

Nie poddawaj się, nie poddawaj


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]