Released on November 19, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Alarm, słyszę w głowie alarm

Ja słyszę go, ja słyszę go, patrz

Poszliśmy szukać wrażeń

Grudniowy wieczór, święta, puste miasto

Temperatura powietrza nie zapraszała do przejścia się

Jeszcze ten alarm męczy mnie, jak gdyby coś miało się stać

Myślę przestań, zawsze coś sobie wkręcasz Kuba

Mówiłem sam do siebie

I choćbym nie chciał, czułem to jakby się wywiercał

Sznurem po alko, my gdzieś tam

Pod nocnym długa kolejka i chyba nie trzeźwa z lekka

Część z nas wchodzi do środka

Część z nas siedzi na schodkach

Łeb podchodzi, bo coś tam słyszał, że B.A.K.U i chyba rozpoznał

Gadamy coś, ale myślę, by urwać

Bo denerwuje mnie gadka niespójna

Jego koledzy coś sapią do moich

I jestem gotowy, bo kroi się bójka

My mamy laski w grupie, oni to mają w dupie

Jeden tak ciupie panny jakby to do niej mam problem głównie

Nagle zajeżdża samochód na parking

Wychodzi ze czterech koksów na fighting

Na głowie kaptury i kominiarki

Z nimi typ drobny i dość elegancki

Patrzy się na mnie i mówi bym zwijał swych ludzi i wypad

Ja nie zadawałem pytań, biorę ekipę i znikam

Wracałem do domu bardzo nad ranem, w ciężkim stanie

Myślałem jak to się stało, wiedziałem o co chodziło z alarmem

Ale męczyło mnie jedno pytanie, dlaczego poczułem niepokój?

Kto kogo dopuścił do głosu?

To moja dusza czy zrządzenie losu?


[Refren]

Nie dotykaj tego, bo to może skończyć się źle

Dzisiaj tam nie idź kolego, coś mówi mi "nieee"

Odpuść to sobie, co zrobisz, bo w głowie mam zamęt

I nagle wydaję się, że może wiem, Boże co dalej?


[Zwrotka 2]

Plan był by iść do klubu napić się

Andrzejki, czas pobawić się

Z koleżankami potańczyć

A potem parę zawinąć na klawisz gdzieś

Byłem na tak i nie

Wiem jakie tłumy są tam

I średnio chcę mi się pchać pod bar

Na serio, czekać godzinę by wejść?

Przed klubem ścisk, w klubie ścisk

Bardzo tak tego nie lubię, please

Do tego ludzie po wódzie są rzadko na luzie

I łatwo jest buzie zbić

Ten alarm mówi mi, więc mówię im, że w sumie nic z tego, nie pójdę dziś

Ale telefon jak szkic zmienią

Patrz, tak się złożyło, że zadzwonił kumpel

- Słuchaj, bo robię bansówkę wpadniesz?

- W sumie, fajnie, jasne, będę, tylko się trochę ogarnę

Z fartem, jedziemy miastem, patrzę w centrum na kolejkę

Ty? Miałem czekać tu aż wejdę, pff, dobrze się bawcie

Plan B stał się planem A

Fajny vibe i grany rap i reggae, każdy w to mi gra

Takie tany to najbardziej cenię

Nagle dzwoni telefon, wychodzę przed, żeby pogadać

I serce mi staję, koleżko, bo mogłem ja tam leżeć

- Halo

- Halo, nie uwierzysz, co się stało man

- Co jest?

- Byliśmy w AGD właśnie, pod klubem była jakaś akcja i zamordowali chłopaka

- Damn, coś mi mówiło, żeby tam nie iść dzisiaj. Żyje?

- Marne szanse podobno


[Refren]


[Outro]

Alarm, słyszę w głowie alarm

Słyszę ciągle alarm, słyszę w głowie alarm

Alarm słyszę ciągle alarm, słyszę go, nieee


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]