Released on December 25, 2018

Thumbnail

[Alcatras: Zwrotka]

Płacz płacz płacz, a po co to mi jest potrzebne ?

Dziś nie muszę mieć depresji by wyprodukować banger

Na boisku, na podwórku, przed kompem czy w autobusie

Nie liczy się czas i miejsce, wszystko mogę nic nie muszę

Wnoszę świeży trendzik do mojego życia

Przestać zgrywać smutasa i uśmiech mieć na policzkach

No bo po co się dobijać bez powodu i bez przywar

Żyję żeby z życia wyssać cały dobry wywar

Ups, znowu przypał

No co poradzę taki mamy klimat

Bo ty jesteś alfonsem, życie to twoja Bitch

Bierzesz ją na raz, a potem szybko zmywasz

Zapytasz o ten bit, przywalisz się o AutoTuna?

No co ja ci poradzę, że mojej wizji nie kumasz?

Dostosowałbym się ziom, gdybym tylko nie miał pomysłu

Ale że go miałem, to stul pysk i się wyrażaj synku


[Alcatras: Bridge]

Bo dzisiaj nie starczy już gest

Bo dzisiaj nie starczy już blichtr

Bo dzisiaj nie wystarczy już

Pokazać im, że jesteś kimś

Dziś sprzedać duszę idź do diabła

U niego już czeka wypłata

A potem już lecisz do bata

Tak mijają tygodnie lata

(x2)


[Alcatras: Refren]

Bo w tej pracy trzeba mieć jaja ze stali

Co poradzę że my zostajemy sami

Co poradzę że my zostajemy sami

Co mogę poradzić na to, że jesteśmy sami?

(x2)


[Alcatras: Hook]

Co poradzę, że my zostajemy sami?


[Alcatras: Zwrotka]

Dziś nie jestem sam, mam przyjaciół i rodzinę

Wypasione studio, kasę i dziewczynę

Pamiętam te czasy kiedy chciałem skoczyć z mostu

Ale całe szczęście, ze nie mieszkałem we Wrocku

Przyszłość jest dziś, wole jej nie nawoływać

Bo jak tylko o niej myślę, to od razu chce się rzygać

Bądźmy sobą, carpe Diem, się powtarzam

Ale taka smutna prawda, że przyszłość to podła szmata

Ten kawałek to jest taka Spowiedź 2.0

Zrobić, bit, napisać tekst, nagrać - kasero

Odhaczony nowy checkpoint życiowy

Zostać raperem albumowo-sezonowym

Teraz tylko odbić się od ściany hejtu

Potem przybić piątkę każdemu jednemu

Jeszcze po drodze może dograć się Multiemu

A potem na browarka zabrać wszystkich kolegów


[Alcatras: Bridge]

Bo dzisiaj nie starczy już gest

Bo dzisiaj nie starczy już blichtr

Bo dzisiaj nie wystarczy już

Pokazać im, że jesteś kimś

Dziś sprzedać duszę idź do diabła

U niego już czeka wypłata

A potem już lecisz do bata

Tak mijają tygodnie lata

(x2)


[Alcatras: Refren]

Bo w tej pracy trzeba mieć jaja ze stali

Co poradzę że my zostajemy sami

Co poradzę że my zostajemy sami

Co mogę poradzić na to, że jesteśmy sami?

(x2)


[Alcatras: Hook]

Co poradzę, że my zostajemy sami?