Released on April 22, 2022

Thumbnail

[Intro: Alberto]

Dymi studio, muzyka na full

Pali się mic, robi się tłusto

I zanim obejrzę już dochodzi północ

Mówię trudno, nie dogodzę ludziom

Niech sami się kłócą, biorę buch w płuco

I to nie za dużo bo mnie nie dobudzą


[Refren: Alberto]

Dymi studio, muzyka na full

Pali się mic, robi się tłusto

I zanim obejrzę już dochodzi północ

Mówię trudno, nie dogodzę ludziom

Niech sami się kłócą, biorę buch w płuco

I to nie za dużo bo mnie nie dobudzą

Dymi studio, muzyka na full

Płonie mic, robi się tłusto

I zanim obejrzę już dochodzi północ

Mówię trudno, nie dogodzę ludziom

Niech sami się kłócą, biorę buch w płuco

I to nie za dużo bo mnie nie dobudzą


[Zwrotka 1: p3]

See man just grassed like sceptile

Really a reptiles moving fast as snakes in the past

That man never kept out

They really darted off like a jeptiles

Left man stranded

No one to come up

Get that won up

Living in scеptiles

Same guys who chat on my name

Whеn i gon elevate now hes feeling left out

I don't care tho

Man was always a rapper

This time ima go left now

Bun all the paigons fuck clout chasers

(?) see man's greatness

If he touch family

Turn peak knock basic ching man down and adjacent

P3 still livin in the booth

But real talk, don't test man's patience


[Zwrotka 2: Alberto]

Pierwsze nowe buty Nike, kupione za sprzedane dragi

Na pół łamane karty SIM psy śledzą nasze ID

Tu nie możesz przysnąć, odciski, zacieram po sobie ślady

Kto jest kim, służby skorumpowane, znajomości, układy

Trzymają kciuki za to, żebyś nigdzie nie doszedł

Dobrze wiesz o co grasz i że to walka na noże

Już jako szczyle wielu z nas, na ulicznym obozie

Jedna ekipa, każdy różnił się jak kule bilardowe

Muzyka z półki gdzie najwyższy sort

W grę nie wchodzi błąd, jazda wciąż pod prąd

Węszy pies, oskarża sąd, dziwnych ludzi krąg

Dwumetrowy czarnuch a na głowie loc


[Refren: Alberto]

Dymi studio, muzyka na full

Pali się mic, robi się tłusto

I zanim obejrzę już dochodzi północ

Mówię trudno, nie dogodzę ludziom

Niech sami się kłócą, biorę buch w płuco

I to nie za dużo bo mnie nie dobudzą

Dymi studio, muzyka na full

Płonie mic, robi się tłusto

I zanim obejrzę już dochodzi północ

Mówię trudno, nie dogodzę ludziom

Niech sami się kłócą, biorę buch w płuco

I to nie za dużo bo mnie nie dobudzą


[Outro: Alberto]

Muzyka z półki gdzie najwyższy sort

W grę nie wchodzi błąd, jazda wciąż pod prąd

Węszy pies, oskarża sąd

Dwumetrowy czarnuch a na głowie loc