Freestyle

By Alberto (POL)

Released on October 18, 2024

32K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wchodzę w beat, jest git, wow, łapie się za gnata

Poprawiam spodnie, no bo przeszkadza mi knaga

Twoja dupa patrzy, wiem, że chciałaby polatać

Gotowa ryzykować, chociaż to droga pod zakaz

Płynę pod prąd i tak już od małolata

Od małolata latam, ale nie złamałem zasad

Idę do przodu i się nigdy nie zawracam

I tak nie miałem nic, więc nie było do czego wracać

Poznałem biedę, wiem, co to jest ciężka praca

Legalna płaca się całkowicie nie opłaca

Rzucają towar i oszukują na VAT'ach

Nie puści pary bratan nawet na wariografach

Balety co tydzień, co tydzień gruba zabawa

Porobiona młodzież, bo dealer na nich zarabia

Ja wolę sport, a nie zapchana kichawa

Ciężka praca, piąta seria, spompowana łapa

Nie jestem święty, ale życie chcę poukładać

Sądy chcą karać, choć sami mają w chuj bałagan

Policja zawsze znajdzie na ciebie paragraf

To jak pułapka, nie poruszaj się bеz adwokata

Kupione medium, wszystko to propaganda

Człowiek ściga, jak polityk własny kraj okrada

Ja niе na sezon, rap to moja zajawka

Otwieram dach, noga na gaz i dalej dopierdalam


[Refren]

Znowu poznaję ten dźwięk

To kolejny milion mi pękł (Gang, gang)

Pizdy mają mokre gacie [?]

Słyszę te drgania ich szczęk (Gang, gang)

Nigdy mi nie wejdzie suka na łeb

Choć świeci cyckami, jak LED (Gang, gang)

Windy nie było, jak chciałem tu wejść

Więc po schodach zacząłem biec


[Zwrotka 2]

Czym więcej pieniędzy, tym jeszcze więcej kłopotów

To stare ziomki z bloków zamienili się na wrogów

Sukces to dziwka, a ja nadal taki sam

Szybka weryfikacja kto fałszywy, a kto brat

Tylko chlać chcą, ćpać chcą, cały tydzień gaz

Ty jeśli masz do mnie problem, kładę lachę Ci na twarz

Krąży patrol, broń, nadużywają odznak

A w solówce sam na sam nie miałbyś ze mną żadnych szans

Na mnie świecą się diamenty, bo taki jest biznes

Na bok sentymenty, milion złotych w walizce

Trzeba, to pomnożę, nie przejebać na mieście

Chcę zaparkować Royce'a w nowym apartamencie


[Przejście]

Wielkie dupy w jacuzzi się bawią do rana

Na nowe płytki się wylewa piana

Ona schodzi niżej, dymi marihuana

Elizabeth, Katarzyna, Marianna


[Refren]

Znowu poznaję ten dźwięk

To kolejny milion mi pękł (Gang, gang)

Pizdy mają mokre gacie [?]

Słyszę te drgania ich szczęk (Gang, gang)

Nigdy mi nie wejdzie suka na łeb

Choć świeci cyckami, jak LED (Gang, gang)

Windy nie było, jak chciałem tu wejść

Więc po schodach zacząłem biec