Released on 2002

Thumbnail

[Wejście: Kas]

To taki kawałek nagrany na szybko

No nie jest za bardzo oryginalny

Bo nie chciało nam się za bardzo eksperymentować

Bo po prostu się lenimy no

Więc sprawdźcie to

[Zwrotka 1: Kas & Wyga]

Znowu się lenię, taka prawda, tego już nie zmienię, to przeznaczenie

Niezależnie od pory roku, dnia, czy miesiąca, leniem się mienię

Tak jak światłem łuna gorejąca

Mógłbym przekazywać wszystkim to w stylu boskiego gońca

Śladem zaskrońca, wykręcam się od każdej pracy

Szkoła, obowiązki, wszystko cacy

Lecz nie o tej porze

Aktualnie ciąży mi to niczym zdradzonemu, rogatemu mężowi poroże

Znowu Boże, dzwoni Janek - czas robić muzykę

A ja myślę, że mógłbym dostać lenia olimpijczykiem

Czy tеż fabryki rozlazłości kierownikiem

No ba, mógłbym dostać Nobla w dziedziniе marnowania czasu

To moja korba, potrzebuję rozrusznika, nie bajpasów

Pora zawczasu wyjść z więzienia własnego lenistwa

Póki nie odpadnę z tej gry jak z boazerii listwa, bańka prysła

Nie jest tak pięknie, jak by być mogło

Walczę z tym, chociaż leń to moje godło


[Most: Kas]

Leń to twoje godło, leń to moje godło

I dlatego postanowiliśmy zrobić o tym kawałek

Teraz jest refren, za jakiś czas będzie druga zwrotka

I jakoś pociągniemy

Może nie jest to typowy hip-hopowy kawałek

Ale nie chcę nam się za bardzo tego poprawiać


[Zwrotka 2: Wyga]

Znowu się lenię, tego już nie zmienię, to gówno mam we krwi

Miałem pędzić jak Pershing, kuśtykam jak Herr Flick

Powinienem pisać wersy tłuste niczym sam King Pin

A jestem pusty jak Pinky, mógłbym tylko sączyć drinki

Słuchając skinky reagge, leżąc, patrząc na sufit

Widząc świat spoko jak Droupie, lać z myśli głupich

Zamiast stóp i werbli, dzień przerwy na robienie głupot

Jutro dostanę werwy, na pewno ruszę dupą

Tylko stukot butli, tak od 2 dni leczę się ze śpiączki

Mówię sobie już skończ i zacznij robić tu porządki

Oto konflikt, rozdwojenie jaźni to mój pan

Hej, rzut okiem na Kasinę, Afront to leniwa banda

To skandal, to granda, nazwij to jak chcesz

Ale tylko moje lenistwo trzyma mnie tu na powierzchni