[Intro]
Nocami myślę, kiedy do tego przywyknę
Zrobimy biznes, mamy ambicje i iskrę
(trzeba tylko to rozpalić)
Skoro milczenie jest złotem, to może pomilczę
Ale na razie to porozmawiamy
(pora pokrzyżować wasze plany)
[Zwrotka]
Widzą we mnie wroga, gdy zaczynam ten projekt
Patrzą na mnie, myślą sobie: znowu ten pojeb
Na mnie to nie działa synku, może tak to powiem
Takich dwóch, jak jeden ja nie było nawet w Ich Troje (uuu)
To nie złote przeboje, chwila
Wszystko wkoło się rozpada jak SB Maffija
Kiedy wpadam, robię hałas - to nie moja wina
Słowa składam, tak jak origami, poczekaj na finał
[Bridge]
Jestem, byłem, będę - witam
Wszystko było błędem chyba
Jebać sukces, pengę
Dzisiaj robię numer i zawijam
Nananananana