Trauma

By ADM

Released on May 27, 2019

Thumbnail

[Intro]

Trauma, trauma, trauma, trauma, trauma, trauma, trauma


[Zwrotka 1]

Chwalisz się tym swoim hajsem, ty

Chcesz nowy garnitur to ci zaraz skroją w klatce

W życiu im wychodzi tylko kolega po flaszkę

To budziło podziw we mnie, teraz noszę traumę

Mordo czekaj, czekaj

Chciałbym się zakochać, ale jest mi coraz trudniej

Jeśli karma wraca, no to się zakocham w kurwie

Byłem złym człowiekiem i myślałem "To jest fajne"

Teraz głupio jest, że jakaś nosi po mnie traumę

Trochę się spłukałem, było ciągle polewane

Nie szukam kolegów ani nowych koleżanek

Są jak polskie MMA, już ci mówię co jest grane

Żeby coś uzyskać mogą puścić nawet famę


[Refren]

Przejebałeś kwit, a nie poruchałeś nic

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

W swoim pokoju masz syf, na miasto nie możesz wyjść

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

Chamy pukają do drzwi, wiesz że chcą cię walić w ryj

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

Hajsu nie pożyczy nikt, wiedzą jaki jesteś typ

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma


[Zwrotka 2]

Ziomek mówi, że ta feta mu nie szkodzi

To na długość stołu rozsypuje wielkie kreski

I wiem, że się zmieni o 180°

No bo przez te dragi w końcu kurwa się przekręci

I ma przez to traumę

Nie umiem uciekać, choć zostało mi niewiele

Nie wiem, czy los się uśmiecha do mnie, czy się śmieje

Trochę się zmieniło, kształtuje nas każdy moment

Ja zmieniam się pod wpływem ciśnienia jak barometr

Dzisiaj widzę maski, a nie widzę żadnych twarzy

Bycie sławnym z gówna jest lepsze od braku sławy

Chciałbyś mieć to coś, a nie jesteś w stanie zabrać

Jak wyłączą prąd, no to pozostanie trauma


[Refren]

Przejebałeś kwit, a nie poruchałeś nic

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

W swoim pokoju masz syf, na miasto nie możesz wyjść

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

Chamy pukają do drzwi, wiesz że chcą cię walić w ryj

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

Hajsu nie pożyczy nikt, wiedzą jaki jesteś typ

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma


[Zwrotka 3]

Czasem kogoś krzywdzę, nawet jak tego nie chcę

Moje życie jest dziwne, jakby pisane przez rz

Dzisiaj się z tego śmieję, a jutro sobą gardzę

Normalne to to nie jest, bo od dawna noszę traumę

I mam taką nadzieję, że w końcu się ogarnę

Wokół kurwy złodzieje, takie życie nie jest łatwe

Jak bratu zło się dzieje, to mu podaję grabę

Bo mi ktoś kiedyś podał i do dzisiaj wierzę w karmę

I pytasz mnie o prawdę, ja jestem prawdziwy i też nieprawdopodobny

Tej charyzmy nie zastąpi zwykłe darcie mordy

Weź ogarnij ludzi, bo nie było mnie od dawna

Syn marnotrawny wrócił, a raperów czeka trauma


[Refren]

Przejebałeś kwit, a nie poruchałeś nic

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

W swoim pokoju masz syf, na miasto nie możesz wyjść

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

Chamy pukają do drzwi, wiesz że chcą cię walić w ryj

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma

Hajsu nie pożyczy nikt, wiedzą jaki jesteś typ

I dla ciebie to jest trauma; trauma, trauma, trauma