Released on November 19, 2021

Thumbnail

[Refren: Gibky]

Wiem dlaczego tyle syfu siedzi we mnie

Przejmowałem się tym co jest niepotrzebne

Coraz częściej z tyłu głowy słyszę puk, puk

Tak pukają do mnie kłopoty codziennie


[Zwrotka 1: ADM]

Nie wchodź mi w kadr, bo robię scene

Wczoraj nie było Cię brat, więc teraz nie mów mi co powinienem

Już wyschły mi łzy, dziś ubieram zbroje

I robię gry jak CD Projekt, nie syp mi koki na stół

Wszędzie jest wóda i kreski, ciężko jest nosić mój ból

Dla was jest kurwa za ciężki

Ja brałem leki, żeby móc uciszyć jebane lęki

Więc nie mów mi o depresji

Szmaty, o których teraz bym nawеt sobie nie pomyślał

Braki gotówy i duże długi

A na śniadaniе była zupka chińska

Taki to wielki artysta

Pewnie mnie dawno by tutaj nie było

Gdyby nie ta moja wielka ambicja

Kiedyś mamusie pytałem

Czemu tak tatuś leży na podłodze?

To mi mówiła, że odpoczywa

I póki co to rozmawiać nie może

Wtedy się tylko drapałem po głowie

Nie byłem świadom, że kiedyś to samo jej zrobię


[Refren: Gibky]

Wiem dlaczego tyle syfu siedzi we mnie

Przejmowałem się tym co jest niepotrzebne

Coraz częściej z tyłu głowy słyszę puk, puk

Tak pukają do mnie, kłopoty codziennie


[Zwrotka 2: ADM]

Używki podobno wszystkie rzuciłeś

Po to by zrobić se przerwę

Twój tata dzwoni, gdy tylko wypije

Ostatnio dzwoni codziennie

Ostatnio dzwoni codziennie

Mówi, że teraz to nie odbierasz, może do jutra nie zejdzie

Z czasem przestajesz już czuć bo swoje serce wystawiasz na mróz

Zaczynasz żyć w przekonaniu, że w twojej obronie dziś nawet nie stanąłby Bóg

Za długo czekałeś na cud, a co ty myślałeś kurwa, że jesteś jedyny

Jeżeli to prawda, no to jest nas dwóch

Życie to dziwka

Dla mnie ten jebany rap, to nie tylko muzyczka

Od kiedy pamiętam, wychodzę z tym życiem na freestyle

Co?

Jakaś ostatnia linijka

Przyszedłem sobie tylko udowodnić ze to c mówiłem to nie jest pomyłka


[Refren: Gibky]

Wiem dlaczego tyle syfu siedzi we mnie

Przejmowałem się tym co jest niepotrzebne

Coraz częściej z tyłu głowy słyszę puk, puk

Tak pukają do mnie, kłopoty codziennie