Shot

By 7HVM

Released on May 29, 2022

Thumbnail

[refren]

A ja wow zbieram to, zbieram to jak souvenir

Parę godzin w parę chwil znowu shot nie jestem w tym

Znowu shot, shot, shot tak jak Divock Origi

Kurwa skoro się przelewa no to czemu to nie my

Pora na, pora na mnie

Na rany tequila nie łez pełno, ona mi naprawia łeb

Niszczy mnie wzrokiem i podnosi brew

One się kręcą i ja w sumie też

Nie piłeś ze mną? A no to lej


[zwrotka 1]

Cała noc znika na tańce

Może padać nawet deszcz

Może poznamy się na fajce

Może nie poznamy się

Więc tylko mi to nalej

To pomoże zobaczyć dzień

Promyki słońca nad ranem

Uderzają inaczej

Mam wyjebane na cały świat, o tak i już

Chcе tylko wciąż czuć high i luz

Ona pyta "why?", prosi żebym został ja idę i chuj

To nie moment na moją robotę słychać tylko strzały jak śrut

Czasami na słodko czasami na gorzko

Wiе co to poison więc uważam na nią

Oni wciąż błądzą czują samotność

Nie mają gustu, to niech spierdalają

Czuje jak frozone, jak pokaże rączki to się zamrażają

Twój ziomek bozo, pyta się "po co?"

Jesteście nieśmieszni tak jak Jimmy Fallon


[refren]

( A ja ) x2

A ja wow zbieram to, zbieram to jak souvenir

Parę godzin w parę chwil znowu shot nie jestem w tym

Znowu shot, shot, shot tak jak Divock Origi

Kurwa skoro się przelewa no to czemu to nie my

Pora na, pora na mnie

Na rany tequila nie łez pełno, ona mi naprawia łeb

Niszczy mnie wzrokiem i podnosi brew

One się kręcą i ja w sumie też

Nie piłeś ze mną? A no to lej


[zwrotka 2]

Daj mi M no i bawimy się dalej

Wrzucam to na dysk, ona rzuca tym jak talerz

Odkąd pamiętam w głowie były panie

Mało się nie odjebałem, mało mnie obchodzi w jakim byłem stanie Mało brakowało bym został szarakiem

Teraz w brzuchu motyle dlatego se jednego wydziarałem

Nie pamiętam nic kolejny raz, wspomnienia uciekły mi

One na mnie polują, i poluje na mnie drink

Uderza noc, świece się jak Tel Aviv

Czuje się strasznie, kiedy każdy chce mnie dziś

Ka-ka-każdy chce mnie dziś, nie wiem kiedy sny mi przejdą

Przejdę samego siebie nawet jakby było ciężko

Ona rano dalej się uśmiecha tak jak gekon

Obrazki z wczoraj muszę poukładać tak jak lego

(A więc)


[refren/outro]

Wow zbieram to, zbieram to jak souvenir

Parę godzin w parę chwil znowu shot nie jestem w tym

Znowu shot, shot, shot tak jak Divock Origi

Kurwa skoro się przelewa no to czemu to nie my

Pora na, pora na mnie

Na rany tequila nie łez pełno, ona mi naprawia łeb

Niszczy mnie wzrokiem i podnosi brew

One się kręcą i ja w sumie też

Nie piłeś ze mną? A no to lej