Released on February 18, 2016

Thumbnail

[Testoviron]

No i słuchajcie, nastepnego dnia, byłem z Mokobe na mieście w Gdyni nie, Mokobe jest z Senegalu, i patrzymy ten narodowiec wychodzi rozumiecie z Galaxy z dyskoteki razem ze swoją dziewczyną, fajna dupa. Ja mówie, czekaj kurwa, zobaczymy teraz kto jest czarnuch. I tak...


[Niko]

Wchodzę do klubu, sorry, nie, wjeżdżam na garbach

Z Mokobe klasyk będzie jechane po tardach

Rolli na łapach, Mokobe bierze dupy

Jedziemy do Agniechy, Zimmerman kurwy

Polane już mam, a polski są gotowe

JEBEM JEBEM JEBEM co prokurator powie

Jestem KUHWA najlepszy, każda ci to powie

Pachnę piżmem - to nie mieści się w głowie


[Franky]

Bujam się po mieście, z Mokobe mym kolegą

Znowu jakiś tard robi kurwa coś głupiego

Znowu jakiś tard robi kurwa coś głupie

Bluzgi cisną się na usta jak oni na otwarcie handlowego

Centrum w jakimś mieście, wpadamy tam z Mokobe

Łapiemy ich za szmaty i rzucamy tam na glebę

I dobrze ziomek wiesz, że to tylko głupi sen jest

Ale czasem nie mam nerwów na wszechobecny bezsens


[REFREN]

EEEEEEEEEEEEEEEEE Bujam bujam się z Mokobe

Dzwonię, dzwonię po Agnieche

(uhh uhh) z łapy łapy zrzucam im omegę (uhh)

Japy, japy, japy ktoś zadzwonił po bagiety x 2


[Pelipe]

Wpierdalam się na ten bit, z jak z Mokobe na balety

Kantalupa, ananas, cottage cheese, shake - i'm ready

I'm ready... siedzę z morda palę blanta

Olej łóżko słonko, chodnik przecież mu wystarcza

(uh, uh) licze z nim całki, patrz jaki to skurwiel

(uh, uh, uh, uh) trzymam za barki narodowską kurwę

Wchodzi na bit, pęka blant i pęka kolejna skrzynia

Patrz lalunia jak oddaje mu się cała Gdynia


[Kamson]

Na siłowni robię klatę, biceps, barki, pełen zestaw

Spoglądam na rolexy, dochodzi już 20

Mokobe dzwoni - zaraz mamy transport

I uderzamy w miasto, zdobywamy ten fort (uhh)

Glazuhnik z afery jest tutaj bramkarzem

Agniecha z Eweliną leją drinki nam na barze, ha

Billy menadżer o tej fajnej dupy koks kmini

Wszystko ma miejsce na tym chodniku w Gdyni


[Szczecin]

Dzień dobry państwu, ja jestem Mokobe

Pierdolę narodowców czarnym przyrodzeniem

Wbijam tu biedaki, jakbym był u siebie

Bo jestem Mokobe, Mokobe, Mokobe

Mokobe wyrywa polki, that's right yo

One mu się wciąz oddają

Jak jesteś narodowcem, to nie masz szans man

Bo Mokobe pachnie takim piżmem


[REFREN]

EEEEEEEEEEEEEEEEE Bujam bujam się z Mokobe

Dzwonię, dzwonię po Agnieche

(uhh uhh) z łapy łapy zrzucam im omegę (uhh)

Japy, japy, japy ktoś zadzwonił po bagiety x 2