Co jest grane 2

By 3003

Thumbnail

Czasem czuję się, że sam jestem wśród samych aktorów

Choć nie czuję się jak gracz, gdy to tylko gra pozorów

Życie half-life wyrwać muszę się ze szponów

Choć to czasem Far Cry, bo już nie walczę w swym domu

Bang! Siedzę z bongiem ciągle tu gdzieś z bandą swą

Robiąc tylko progres, progres, tak jak kurwa Mario Bross

Chujki gardzą wciąż, więc im zrobię Rio Bravo

I tak tu nie znajdą flow, gdy się z nim w chowanego bawią

Uuuu ja bawię się dobrze, cała scena już dawno game over

Jestem definicją słowa progres, dla nich to tak niewygodne

A ja Fifę odpalam, wbrew tej logice tu z rana

I słychać jaki mam zamiar, chcę słyszeć na bicie zamiast

Tych wacków, coś co nazwę mądre

Bo na tracku chłopaku im zrobię na luzaku Contrę

Mówię pracuj ziombel, życie to Monopoly

Skoro liczy się tu ciągle, tylko kurwa na czym stoisz

Takie punchline'y, pewnie to już kumasz teraz

Jestem oryginalny jak tatuaż u Hitmana

Ciągła wojna dzisiaj - oldschool, newschool

Kiedyś Pro Evo, Fifa - kwestia po prostu gustu

Się prostuj znów to lub spadaj jak w Icy Tower

Bo to nie kwestia gustu, gdy ktoś odpierdala chałę

Co ty na to, co ziom dała praca zobacz

Krok po kroku od amator do poziom klasa światowa

Tak to robię, tak to robię, wy nie wiecie jak

Jak chcę sobie dziś to robić, tak tu mogę #GTA

Wolfenstein, wracam by się mścić na wrogach

A Twój rap panie Grycan dziś mojemu robi loda

Człowieniu zobacz, jeśli byłbyś chwilkę Simsem

Trafiłbyś do basenu, ja bym zabrał Ci drabinkę

Za skille, Twój styl jest fantasy tak jak WildStar

Debile nie kminią, że są prości jak Minecraft

Nie moja bajka, choć powiesz ziomal po tej płycie

Że trzymam grę w dłoniach tak jak dzieciak pod Empikiem

Wyśmienicie, takie życie, mój rap #Street Fighter

Na scenie wciąż jelenie, zmienię to #Deer Hunter

To Twój Eternal Darkness, to moje Battlezone

Rzucam tu punchem bardziej, aż w końcu złapiesz go

Face Racers Photo Finish, cykasz zamiast mnie gonić

Gdy tak jak w Pampalini, może tylko się dziś bronić

Wstyd przyznać, że rap masz tak szarobury

Plus prosty jak Tibia, więc patrzę już na niego z góry

Jestem dobry w te klocki, rap to mój Legoland

Wszedłem do gry, dla tych gości od dziś to jest Devil Inside

I gram to jak nikt, to nie marne przechwałki

Mój styl jak Battlefield, więc szykuj się do walki

Nadal grasz ten syf to hasztag Go Recycle

Odpalam God Mode dziś, a oni są już martwi

I dzwonią serwisanci: "Totalnie rozjebałeś"

Aż gonią milicjanci, to takie nielegale

Dubluję Cię na planszy, więc wracaj do początku

Mój jeden wers wystarczy, by zdmuchnąć resztę pionków

I w końcu, w końcu, w końcu, w końcu, w końcu to zrobiłem

Bo ziomku od początku tyle w flow tu sił włożyłem

Tak to z głowy kminię, to nie jest marna gadka

Nawet czasownikowym rymem zjem ich tu #Pacman

Czasem myślę czy ta gra jest warta tych poświęceń

Ale gdy słyszę jak rap grasz, muszę zabrać Tobie lejce

I to jest ziomek piękne, bo wiem że lada moment

Przyjdzie ten dzień, że nadejdzie tu już łajz tych koniec

Nie zwalniam tempa teraz #Need for speed

Maslov zdradził mi potrzeby sceny #Need for skill

To chyba King of drift, jadę po całej bandzie

Więc teraz dziwko milcz, bo na Ciebie też coś znajdę