Ciągły remix

By 3003

Released on October 11, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mam w dupie się dziś martwić, więc lepiej pij ze mną

Wystarczy, nie wrócę dziś na tarczy [?]

Lecą na bajki te tępe lalki, serio

Gdy uderzam na party lej mi wódę szklanki w ciemno

O, raczej najebani znów gdzieś widzisz kocie

Basem bujamy aż nam wypierdala szyby z okien

OK, lejesz za błędy więc ich robię sporo

Chuj że potem znowu wracam tropem węży jak ofiolog

My, god damn it, w akademik idziemy, mordo

Ciągle ciągły remix - browar, wóda, gin, bongo

Taki sport przy tym na okrągło rapy kminię

Kojarzą mnie wiecznie z bombą jak Nagasaki, Hiroszimę

I nigdy nie mów co tu wolno mi

Odwieczna hojność, my wspieramy Polmos

I tego nie pojmą dziś nie spadkowa forma

Gdy to dla ciebie normą, no to, no to ziom bonjorno ci

Hej, dziś sobie płynę jak nikt

Po winie czysta w szyję, dziesiąty w godzinę już spliff

A dziś butla, butla - tak się bawię, bingo ziomie

Na koniec latamy po trawie jak na Wimbledonie


[Refren x2]

Teraz piję, piję, piję aż świt

Drin za drinem, klin za klinem póki siłę mam iść

To takie proste, czuję się jak w Rio zimą

Się porobiło, rany boskie; Ojciec Pio


[Zwrotka 2]

My bez spiny gramy, a to nie koniec ziomie

Zwykle imieniny Ani - ani moje, ani twoje

Tak pijany co noc, a na stole nowa [?]

Aż latamy od ściany do ściany jak jebany tynkarz

Zero reguł to działa jak lekarstwo

Specjalista od przelewów jak pracownik PKO

I beka, bo gdy zwlekasz to alko ucieka wciąż

Choć wjechał joint i czeka szkło, mo-mordo to nasz dekalog

Tak niepoprawni, ale jebać erratę

Znów eRAPe robię z bratem, znów mam chęć na te

Małolaty które wzrokiem mówią "nie chcesz mnie?"

OK, kocie, spoko, spoko wezmę cię

Pod swoje skrzydła, hę, choć pora przyznać, że

Widząc ten pryzmat tyle wygrać to jak Dyzma, nie?

I nie mów mi, że to błąd, bo płynę, płynę, płynę, płynę choćby nawet pod prąd


[Refren x4]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]