Azymut

By 3003

Released on March 15, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wiesz, że nie liczę na ten helpdesk

Czekam tylko kiedy każda ex blednię

Jest nieźle? To wait bejbe

Kiedy będę przy tej kasie jak ekspedient

To jest błędem, że gram?

Next pretendent do braw

To w mig pędęm jak Challenger po tę pengę chcę gnać

Mówią pora zmienić coś

Gdy ja ma tylko tu ochotę się najarać z rana

Choć nie miałem nigdy dwóch lewych rąk

Do pracy jak jebana Narayana

Ten świat to banał

Robię sobie z niego jaja jak Remi Gailard

Co tu świat ma dla nas, rozczarowania?

No to biorę kwit i spierdalam na Bahama

Kilka lat temu, gdy mnie tam spotkasz

Ja zamknięty w sobie jak matrioszka

A na kontach wciąż pustostan?

No to pora tam na generalny remont od środka

Bang! Odpalam jointa i już mi dobrze i tak całe życie

I tak dawno temu obiecałem sobie

Że nie będę tyrał za psie pieniądze jak jebany szpicel

Co? Jak jebany szpicel

Więc chyba teraz pora zebrać plony jak w Farmville

Bo ile nad zeszytem, zostawiłem czasu

Każdy z moich ziomów ogarnia

To nie fantasy jak Niarnia

Gdy jak husaria im jak chcę to wszystko

Tu od ręki zgarniam i to niezły wariant jak Wells Robinson


[Refren]

W oddali


[Zwrotka 2]

Dzisiaj widzę więcej jak na Panoramie

Gdzie wszystko się zmienia jak hokeiści

To nie pora na testament, ale zanim odejdziemy

Będziemy tu w złocie wszyscy

Boom jak terroryści kiedy lecę tą metodą

Dalej w w szale z miejsca

Jeśli gra to wyścig, to przede wszystkim miałem wolną drogę jak na sygnale Erka

To nie kwestia gustu, ani kwestia podejścia

Szczęścia tym bardziej

Że namieszam bez dwóch słów

Na mnie czeka tłum tu, a znów już tylko tym gardzę

Twardziel, biorę kłopoty na klatę, całe miasto na barki

Nie ma, że wystarczy

Gdy wybijam coraz bardziej im okno na świat od ich przeglądarki

Ty, stajesz ze mną w szranki?

To zakasam rękawy i podnoszę rękawice

Gdy wpierdalam ich kawałki na wolnym do sampli, nie ma niespodzianki, że to raczej nie forma na vice

Mam swojski vibe i większy skill, wiesz kocie sprawdź

Gdy polski rap, jak czeski film #68'Żart

Mój mixtape to moja Hamsa

No to pora chyba to już wykorzystać, nie?

Bez ciśnień i zero chamstwa

Chyba że na stole znowu zjawi czysta się

Wkrótce? Dam tu więcej i wiesz kto przejął już władzę

Mam sukces? Na wyciągnięcie ręki no to czuję się powoli jak Inspektor Gadżet