We dwoje

By 2sty

On Stej Flaj

Released on November 11, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Siedem pięć kilo wagi, pytają skąd ta ksywa

No bywa, widocznie ktoś was tu wykiwał. Kto?

Bez wskazywania palcem i wyciągania blach

Jak nie ja, to kto? Jak nie Ty, to pewnie ja

Pierdolę krople na szybach, bo to za mało, by popływać

Pierdolę czerwony dywan i te Canony na statywach

No bo dziś mam swoją jazdę i chcę tu znaleźć ten złoty środek

Jak zrobić coś dobrego bez odkładania rzeczy na potem?

I nie chcę zwrotek, choć wierzę w sny, obcy mi [?]

Choć wierzę w ludzi, zacząłem, choć muszę dalej biec

Ty daj mi sens, spakujmy plecak, wypierdolę alko

Poszukam alternatyw, by tu nie skończyć z siną japą

Pamiętasz respirator? Chyba to było gdzieś w rodzinie

Ktoś spłonął żywcem, ktoś skończył kurwa gdzieś na melinie

Choć nie po winie, słyszysz? Spacer po linie to jest

I jeśli mamy zginąć, to tylko w opcji we dwoje...

[Refren] x4

I jeśli mamy zginąć, to tylko w opcji we dwoje


[Zwrotka 2]

To był szósty dzień jak oglądałem NBA i zarywałem noce

A praca? Nie miałem, he

I wstawałem o 16, i znów było ciemno, co

I unikałem światła, jak nie wiem, Pattison

Tylko dom, cztery ściany, w środku smutek i czekałem na zbawienie

Żeby ktoś przyszedł – kopnął w dupę, nie

I siódmy dzień, to nie sen, dzwoni ktoś tam

I koniec końców wyszło, że to naprawdę spoko opcja

Więc w poniedziałek, piątek, sobota - żaden hardcore

Wiesz przerzucałem pierwszy, drugi, trzeci, czwarty karton

Z myślą o tym, że może się pojawią kiedyś

No i kupię sobie je za pół pensji, a nie na kredyt

O, he got game, przecież to tylko buty

Dla mnie dreams come on true, w sufitach kawałek duszy

I potem mnie zwolnili, widzisz, spacer po linie to jest

I jeśli mamy zginąć, to tylko w opcji we dwoje...

[Refren] x4


[Tekst - Rap Genius Polska]