Prowadzę

By 2sty

On Stej Flaj

Released on October 10, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Sprzęgło popuszczam, i dodaję trochę gazu

Wrzuć jakiś CD i dodaj trochę basu

Jak to możliwe, że te wszystkie smuty pchałem w zeszyt

Dziś mam z tego bekę, życie jest po to, by cieszyć

Pierdolę żale jak pierdolę służbę zdrowia

Skoro został miesiąc czekania od poprzedniego tygodnia

Jestem cierpliwy, ta, pożyczam lub sam płacę

Mam znaleźć pracę? Nie wkurwiaj mnie, prowadzę

[Refren] (x2)

Widzisz prowadzę, coś jak 1:0 dla mnie

Budzę się co dnia z myślą, że może być fajniej tu

I szukam słów, które opiszą te parę chwil

Które czułem całym sobą jeszcze jako szczyl


[Zwrotka 2]

W jednym pokoju jakieś kilkanaście lat z siostrą

I zżyci mocno i dziś dzieli nas dorosłość

Każdy ma swoje sprawy i to nie wiem, weszło w nawyk

Że spotykamy się, ale chyba tylko już na wspólne obiady

Pamiętam latem, rzucaliśmy szamę na rożen

I kminiliśmy jak rozstawić namiot by nie wpadł na korzeń

Może tu, a może tam i gdzie zostawić mamy ten rower, aby nie przewrócił go wiatr

Już nie zapomnę, gdy wbijałem na groniec, żeby spojrzeć w dół

By usiąść na gałęzi, krzyknąć, że świat jest mój

Albo, że chuj wszystko strzelił

I żeby odbić się muszę znowu coś zmienić

[Refren] (x2)


[Zwrotka 3]

Pamiętam, kiedy kminiłem, która z dup ma większe cycki

I jak pytała, kiedy wchodziłem pod ławkę na rosyjskim

Albo wchodziłem na dach, aby rozłożyć dłonie

By spojrzeć na budynki i pierdolnąć fotę telefonem

Błyski fleszy, ciemne interesy kumpli

Meetingi na schodach, aby zrobić flakon wódki

Ten rap był obok, słuchałem go i ciary miałem częściej

Dziś czuję, że to nie ten czas, nie to miejsce

I pędzę przed się, zwalniam, zatrzymuję auto w opcji

Jakbym klatki widział tu w slow-motion

Wysiadam, zamykam drzwi i biegnę do barierki

Zobaczyć zachód słońca gdy milknie błękim


[Scratch: DJ Flip]

[Refren] (x2)


[Tekst: Rap Genius Polska]