Pod prąd

By 2sty

On Puzzle

Released on March 17, 2013

Thumbnail

Powiedz mi za co jesteś zły, za blendy?

Ja przejdę do historii bo wpadłem na to pierwszy

By robić to w konwencji za pan brat z parodią

Każdy następny tylko będzie kopią

Mogę pójść gdzie chce teraz

Bo jak wtedy, tak dziś nie szukam zrozumienia

A mam do udowodnienia jeszcze sporo, ajjjj...

Jebnąłem to w kąt i zacząłem robić rap

Mogłem robić te miksy z pizdy

Zgarniać kwit, robić mixtape'y, pchać cudzy voc pod bit

Ale jestem tu, przez decyzje

I nigdy mi nie wmówisz, że zgubiłem ambicje

Po drodze na szczyt, po drodze do lepszych chwil

Po drodze tam gdzie czeka na mnie kwit

Ten sam co 5 wersów wcześniej

Ale rób tak jak Ci podpowiada serce.. mimo wszystko

Ja znam swoje miejsce w szeregu, żołnierz

Granat, upadam żeby jednak się podnieść

Twardo na nogach, ciepło daje koc

I powiem kilka rzeczy jak dali mi głos

Kevlar kamuflaż, mam beke z debili

Używają trudnych słów, bo nic nie przeżyli

I to nie cynizm - czym dla mnie jest Hip hop?

Chce słuchać Ciebie, jakbyś siedział naprzeciwko

I to wszystko, szczerość mi wystarczy

Jak każdy ambitny, nie poddam się bez walki

Choć masz problem, cabin fever 2

Ale koniec końców wrócę, James Ryan to ja

I niech pada deszcz, upada pada grad

Wstaje powódź, huragan, wieje wiatr znów

Wybuch, lawina, łzy, krew i pot

Triumf inaczej smakuje kiedy brniesz pod prąd