Mr. Hyde

By 2razyPe

On Unreleased

Released on January 1, 2007

Thumbnail

Puzzel PeeRZeT ziomuś, pokręcony kawałek, tylko nie mów nikomu o tym, co tu słyszałeś...


[Zwrotka 1]

Jak zaczynam pisać, czuję że mam w sobie to coś

On rzuca się jak pies na kość

On chce biec, ja mam dość

PeeRZeT niby, ale to już inny gość

Jakby filmy ktoś

Przeniósł do rzeczywistości

Znam ten trans

Na kartce wersów pościg

Noszę w sercu gości

Że krzyczysz litości

Gdy, jeden z nich rzuca w eter rym

Świadomość: "pij, nie zadzieraj lepiej z nim"

Bo na słabych MC monster, grasuje po Polsce

Zobaczy każdy kto chce

Nieoswojona bestia czeka, mic check check...

Czujesz vaib?

Mój Mr. Hyde ma to czego mi osobiście na co dzień brak

On wstrzykuje swój bezczelny jad w te zwrotki

Uwaga, coś w mojej głowie przejmuje kokpit

To zaraża jak wąglik

Ej liryczni wojownicy, to nie natchnienie - to wasza bestia

Urywa się ze smyczy...

[Hook] x2

Każdy kto robi rap, każdy z nas

Na mikrofonie pokazuje drugą twarz

Mam coś gorącego jak lawa w środku

Doctor Jack & Mr. Hyde, ja i mój prywatny potwór


[Zwrotka 2]

Bezczelnie

A wiesz czemu bezczelnie?

Bo deszcz, nie wychodzi ze mnie wiesz

To jak Hulk, jak zwierz, na mikrofonie horror

Mówią o mnie podobno, że obsceniczny jak porno

Ja mam granicę, a dla niego nie ma "nie wolno"

Nie dowiesz się co siedzi pod tą maską jak Zorro

Siłą jak Samson, co? kto robi po chamsku

Pouczać jak pastor? ziom zapomnij

Powoli, będę jednym na sto, jednym co rozpierdoli

Patrz to on, od Lubawy do Stalowej Woli

Robi show, szok, człowiek zostaje jak O'Neal

To czołg na fonii

To twój potwór z kolonii

To hip co robi hop i nie możesz go dogonić

To po nic, znasz ten smak porażki gorzki jak tonik?

To gra jak Czerkawski, ty lobbujesz na lodzie

Dla ciekawskich, ta bestia tylko śni o swobodzie

[Hook] x2

Każdy kto robi rap, każdy z nas

Na mikrofonie pokazuje drugą twarz

Mam coś gorącego jak lawa w środku

Doctor Jack & Mr. Hyde, ja i mój prywatny potwór


[Zwrotka 3]

Dwa oblicza jak człowiek o dwóch twarzach

Ten odruch odraża, widzisz, gówno się zdarza

Nic na to nie poradzę że noszę w sobie grabarza

Jak Firestarter, wznieca ogień - miasto martwe

Pogromca tandet

W ciele chłopca, naprawdę

Warte przesłuchania do końca, to jak star trek

Tylko nie wiem czy bardziej science, czy bardziej fiction

Dajesz dajesz, pokaż kto w trawie piszczy

To jest wokal co niszczy niższych

Bardziej niż tych wyżej

Ziom co siedzi we mnie, zna się na satyrze

Nie wychodź z domu w pełni, bo zupełnie cie zbeszta

To jest dziwne ale prawda

Nie masz poszlak?


[Outro]

Jak nie masz jak masz? pokaż tą drugą twarz, tej, każdy mówi że jest zajebiście szczery i że wszystko ma być super szczere i że mamy być sobą non-stop, ale jakoś nie jestem, właśnie jak zaczynam pisać, to wyłazi ze mnie ten dziwny potwór i to tak jest już, więc co ja tu będę ściemniał że jestem sobą czy coś, jestem zupełnie kimś innym jak piszę, jak wam to przeszkadza to wciśnijcie stop i... no


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]