Puzzle

By 2na

Released on January 2, 2018

Thumbnail

[Intro: 2na]

Dawniej mały berbeć

Kładzie na ziemię jeden

Zostało mu 999

Ale to wyjdzie

Bo ma wizje

Bo ma wizje


[Zwrotka 1: 2na]

Mój czarny notes skrywa tajemnice

Odsłonię pierwszą stronę, jak skończę płytę

Archetyp poznaję co dnia

Lecz typie to żaden materiał na autorytet

Mam spalone mosty, bezużyteczne znajomości

Brak możliwości i konflikt,y jakby mój wschód był bliski

Konflikty i lincz mnie nie ominie

Mam tarczę - apatia, przeżyję


[Refren: 2na]

Sam mógłbym mieć

Jak spełnię ten sen

To nie takie trudne

Wierzę

Ułóżcie ze mną puzzle

Wiem, wiem, wiem, wiem, wiem

Co mógłbym mieć

Jak spełnię ten sen

A spełnię go

To nie takie trudne

Ułóżcie ze mną puzzle


[Zwrotka 2: 2na]

Coraz więcej kłopotów, rok po roku

Oś czasu zakrywa mi zrządzenie losu

Nie jestem święty, więc nie dam spokoju

Będę grzeszyć i na siebie przekieruję gniew bogów

Bez hajsu nie mogę sobie na to pozwolić

To jakbyś brał na zeszyt oczekując kontroli

Ile razy się bałeś bogatszego

Sam stałem nieraz przed tą barierą

Ale to wola niebios

Niektórzy od początku mają money trees

Spadł im liść i liczą

A ja liczę na siebie i nic

Zawsze miałem wszystko tylko dzięki rodzicom

Którzy stawali na głowie dla moich szans w drodze po pierwszy milion

Jak go zarobię podzielę go dla nich na połowę

Nie usnę do późna przypuszczam

Tylko jeden scenariusz uważam za słuszny

Pobudka, codziennie musztra

Układanka pobudek, które sam sobie dyktuję

Jak nie pasuje to ubierz je w inne słowa

Dowartościuje je, kto tak umie nie wiesz

Dopasuje się tam gdzie mnie potrzebujesz

Nieraz złamałem zasady dla wyższego dobra

I kto to posprząta

Już nie ma zabawy

To praca własnymi rękami

Puzzle jeden po drugim

Jak mam się w tym nie pogubić


[Refren: 2na]

Sam mógłbym mieć

Jak spełnię ten sen

To nie takie trudne

Wierzę

Ułóżcie ze mną puzzle

Wiem, wiem, wiem, wiem, wiem

Co mógłbym mieć

Jak spełnię ten sen

A spełnię go

To nie takie trudne

Ułóżcie ze mną puzzle


[Zwrotka 3: Michał Tomasik]

Dlaczego to miałoby być proste!?

Nie porównuj sie do innych

Nigdy nie dojdziesz do siebie, do bycia sobą

Kiedy paradygmatem będą cudze sukcesy

Kiedy będziesz oglądał, co się dzieje obok

Potkniesz się i będziesz kolejnym piłkarzem z kontuzją

Sam znasz takich z drużyn

Olejmy to, jutro też będzie dzień

Ale wiemy, że taki to się już nie powtórzy

Mówią per aspera ad astra

To nie będzie smakować tak samo

Jest plan ma być łatwo i bardzo pilnuję, żeby nic się nie zjebało

Ale sami wiemy jak bywa

Nikt, nigdy przyszłości nie przewidywał zbyt skutecznie

Więc dlaczego to miałoby być proste koniecznie?

Dlaczego to miałoby być proste!?

Wcale nie musi być proste, byle się zdarzyło

Byłoby miło mieć gwarancje, że się opłaciło ryzyko

Tony roboczogodzin za friko

A tak to się czuje, jak kolejny głos w tłumie

Jak kolejny puzzel z miliona i jednego kawałków

Którego ból jest istotny jak motywacja sprawcy gwałtu

Puzzel

Nie jestem dumny z siebie, ale z tego co potrafię

Od dziecka żyję marzeniami, pracuję nad sobą

Ale tego nie umiem naprawić

Nie naprawię, nie wiem co zmienię

Czy na kogoś to wpłynie naprawdę

Nie jestem jednym puzzlem nagle

Jestem zbiorem puzzli, które chcą tworzyć więcej niż jedną układankę


[Refren: 2na]

Sam mógłbym mieć

Jak spełnię ten sen

To nie takie trudne

Wierzę

Ułóżcie ze mną puzzle

Wiem, wiem, wiem, wiem, wiem

Co mógłbym mieć

Jak spełnię ten sen

A spełnię go

To nie takie trudne

Ułóżcie ze mną puzzle